fbpx
Menu

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/themes/mpr2018/content.php on line 17

Harmonogram treści w social mediach – dlaczego warto go mieć?

Prowadząc profil firmowy na Facebooku, Instagramie lub innym serwisie, warto przygotować harmonogram publikacji. Dlaczego i jak to zrobić – podpowiadamy w tym wpisie.
Po co nam harmonogram?

Plan publikacji postów to dokument, który pomoże uporządkować treści oraz rozplanować ich udostępnienie w odpowiednim czasie. W łatwy sposób umożliwi opracowanie cykli postów oraz znalezienie dla nich miejsca. Taki plan usprawni pracę nie tylko copywritera, który z wyprzedzeniem będzie wiedział, o czym napisać post, ale także grafika, który będzie miał czas, by przygotować odpowiednią kreację. Nie pominiesz też ważnych świąt i dni (Dzień Matki, Dzień Dziecka, Dzień Bibliotekarza, itp.). Tu podpowiadamy jednak, by wybierać te święta, które pasują do profilu marki: Dzień Architekta niekoniecznie będzie powiązany z firmą kurierską. 😉

Od czego zacząć? Stwórz dokument!

W sieci można znaleźć wiele planerów postów (także z funkcją zaplanowania publikacji bezpośrednio w serwisie społecznościowym – większość jest niestety płatnych). Są one przydatne, gdy obsługujemy wiele kont i nie wrzucamy postów na bieżąco, ale z kilkudniowym wyprzedzeniem. My najbardziej polecamy niezawodnego Excela. W tym programie można stworzyć harmonogram wedle swoich preferencji i w każdym momencie go zmodyfikować. W zależności od potrzeb, plan możesz zrobić na miesiąc lub kwartał.

Jak?
  • Zbierz pomysły na cykle postów.
  • Otwórz kalendarz – wypisz święta i dni.
  • Rozpisz to! Weź pod uwagę daty, co powinno znaleźć się w treści oraz wskazówki dla grafika.

Na końcu sprawdź, czy nie pokrywają się terminy, czy publikacji nie jest za wiele (spam) lub za mało (niskie zasięgi).

Jakie korzyści daje prowadzenie planu?

Rozpisywanie harmonogramu publikacji pomoże ożywić profil. Treści (tekst i grafika) będą przygotowane zawsze starannie, a weryfikując wszystko w planie, nie pominiesz ważnych wydarzeń. Co najważniejsze, łatwo sprawdzisz, czy przygotowany content przynosi zamierzone efekty w postaci zwiększonych zasięgów oraz ruchu na profilu.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w tworzeniu treści i harmonogramów dla profili w mediach społecznościowych – skontaktuj się z nami!


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/themes/mpr2018/content.php on line 17

Archetypy marki

Czym są? Czy istnieją? Czy warto brać je pod uwagę? W  tym wpisie opowiemy Wam o archetypach i ich cechach.
Czym są archetypy?

Każdy zna baśnie i mity. Niektóre z nich popularne są na całym świecie. Charakterystyczne postaci powtarzają się w wielu historiach – czarnoksiężnicy, władcy, podróżnicy, odkrywcy. Ta wielokrotność motywów sprawiła, że możemy na pierwszy rzut oka rozpoznać bohatera. Co ciekawe, ich powtarzalność jest na tyle silna, że widzimy je nawet w swoich snach. Takie obrazy nazywane są wyobrażeniami archetypowymi.


Archetyp jest więc wzorem/pierwowzorem, uniwersalnym opisem cech danej postaci lub zjawiska, wspólnym dla wszystkich odbiorców.


Wielu marketingowców bierze pod uwagę istnienie archetypów i wykorzystują je w swojej pracy. Najczęściej służą one do głębszego opisu i zrozumienia persony marki. W marketingu wyodrębnionych zostało 12 archetypów.

Jaki określić archetyp marki?

Na początku warto sprawdzić, jakie archetypy panują w kulturze i dyskursie, w którym operuje nasza marka. Następnie należy wypisać pytania pomocnicze. Tutaj koniecznie weźmy pod uwagę cele, misję i wartość marki oraz jej charakter. W ten sposób skonkretyzujemy osobowość – personę, a do niej dobierzemy najlepiej pasujący archetyp.

12 archetypów marki

źródło: Brand Asset Valuator
  1. Czarodziej – to cechy marki, która niesie ze sobą radość, równouprawnienie, chęć zmiany.
    Przykład marki: Pixar.
  2. Błazen – cechy tego archetypu pasują do marek, których działania i pomysły kojarzą się z buntem, nowością.
    Przykład marki: Pepsi.
  3. Odkrywca – lubi wyzwania i przygodę.
    Przykład marki: Starbucks.
  4. Kusicielka – nazwa mówi sama za siebie… To marka, której nie można się oprzeć, dosłownie kusi i wiele obiecuje.
    Przykład marki: Carlo Rossi.
  5. Dziewica – to cechy spokojne. Marce o tym archetypie zależy na idealnym świecie i działaniach bezinteresownych.
    Przykład marki: CocaCola.
  6. Matka Ziemia – najlepiej jest u mamy… To cechy marki, która otacza opieką i zapewnia dostatek.
    Przykład marki: Gerber.
  7. Patriarcha – dla tego archetypu ważna jest tradycja i ciągłość. Marka o tych cechach polega na autorytetach.
    Przykład marki: Mercedes.
  8. Mędrzec – jest autorytetem sam w sobie. To rodzaj mistrza, za którym się podąża.
    Przykład marki: Google.
  9. Wojownik – to cechy marki, która dąży do zwycięstwa. Zawsze musi się dziać jakaś akcja, nigdy się nie nudzi.
    Przykład marki: Nike.
  10. Wielbiciel – powiązany jest z Kusicielką. Dominuje tu namiętność, blask, zachwyt, ale też ma w sobie trochę marzyciela.
    Przykład marki: Jaguar.
  11. Towarzysz – to prawdziwy przyjaciel, który wspiera w każdej sytuacji, zachęca do działania.
    Przykład marki: Lidl.
  12. Opiekun – jest podobny do Towarzysza, jednak wyróżniają go cechy związane z ochroną i kontrolą.
    Przykład marki: PZU.

Pamiętajmy, że rzadko zdarza się, że do marki pasuje idealnie jeden opis. Zazwyczaj to połączenie cech 2-3 archetypów, które tworzą całość i uspójniają komunikację marki.

Czy warto brać pod uwagę archetypy?

Sukces i rozpoznawalność wielu marek dowodzi o tym, że warto. Po pierwsze określenie archetypów pozwala głębiej poznać i zrozumieć charakter marki, po drugie sprawia, że komunikacja staje się spójna oraz uściśla więź z odbiorcami.

Wiesz już jaki archetyp ma Twoja marka?

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/themes/mpr2018/content.php on line 17

Kilka porad dla… influencerów

Tak, nie myli Was tytuł: dla blogerów, influencerów i testerów produktów wszelakich. Zwykle współpracujemy z nimi w imieniu klientów, a że w ostatnim czasie jest takich osób coraz więcej i coraz odważniej wkraczają na e-rynek, dziś słowo kierujemy właśnie do nich.  Dlaczego?
  • Bardzo zależy nam na dobrej relacji,
  • bo gramy przecież do jednej bramki, którą jest zadowolenie (klienta i rzetelnie poinformowanego czytelnika),
  • bo długofalowa współpraca przyniesie satysfakcję obu stronom, prawda?

1. Z założenia testujesz kosmetyki, a na Twoim Instagramie od kilku lat pojawiają się wyłącznie grafiki szamponów do włosów, kremów i past do zębów? Zastanów się, czy na pewno pisać do producenta mebli ogrodowych. Wiemy, że sezon na grillowanie pod chmurką zbliża się wielkimi krokami, a leżeć na huśtawce lubi chyba każdy, ale w tym momencie musisz pomyśleć też kategoriami sponsora. Jakie pytania sobie zadaje w pierwszej kolejności? Czy tam jest moja grupa docelowa? Czy na pewno z tymi osobami chcę się komunikować? Długofalowo dobrze, by markę znali wszyscy – wiadomo – ale jeśli myślimy kategoriami marketingowymi, szukamy najlepszej drogi na dotarcie do kogoś, kogo produkt zainteresuje.

2. Zanim wyślesz wiadomość za pośrednictwem Instagrama, przejrzyj stronę danej marki, zainteresuj się produktami, polub kanał. Tu powiemy wprost: nic nie denerwuje bardziej niż prośba o wysłanie do testowania zabawek dla dzieci do producenta ryb. Uwierzcie…

3. Przestrzegaj zasad kultury – nawet w wiadomościach na Instagramie obowiązuje „dzień dobry” albo luźniejsze „cześć”, kilka słów o sobie. Lubimy wiedzieć, z kim będziemy współpracować. Tak po ludzku. Bo my naprawdę z tej drugiej strony siedzimy 😊

4. Bądź rzetelny i terminowy. Uzgodniłeś, że post pojawi się u Ciebie między 1-5 maja? Wtedy pojawić się musi. Ustaliłeś, że będą to 3 zdjęcia i Twoja relacja w stories? Tyle powinno być.
Ze swojej strony staramy się wywiązywać ze wszystkich obietnic, bo wiemy, że ze wzajemnym zaufaniem pracuje się po prostu przyjemniej. I ma się TEN spokój w sercu.

5. Zadawaj pytania PRZED podjęciem współpracy – one naprawdę są bardzo ważne dla obu stron. Wyjaśniaj wątpliwości, dopytuj, informuj o możliwych przeszkodach. Wszyscy jesteśmy ludźmi, a my jesteśmy nawet z tych bardziej empatycznych, więc pewnie zrozumiemy, że wydarzyło się coś, co uniemożliwia wywiązanie się z ustaleń. Jeśli wiemy.

Co na koniec?

Dodamy, że współpracę z blogerami lubimy szczególnie. Mamy wokół siebie grono doświadczonych, rzetelnych partnerów, na których możemy liczyć i których moc widzimy przy każdej współpracy. Wspaniałych blogerów, których podziwiamy każdego dnia, energetyzujących Youtuberów, po których filmach zawsze mamy uśmiech na twarzy, pracowitych celebrytów, którzy potrafią swoją rozpoznawalność naprawdę dobrze wykorzystać.

Bo to chyba na tym powinno polegać, prawda? 😊


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/themes/mpr2018/content.php on line 17

Po co to? Na co to? – UX design

Doświadczenia i wrażenia są z nami nieustannie. Te które odczuwamy, korzystając z usług lub produktów (chodź trochę podświadome) są równie istotne. User Experience, a UX design – jaka jest różnica?

UX, czyli User Experience

Praktycznie przy każdych zakupach towarzyszą nam emocje, niezależnie czy jest to nowy telefon, ubranie czy bilety lotnicze. Często podświadomie nie zwracamy uwagi na nasze nastroje i przeżycia związane z wyborem, a mają one olbrzymi wpływ na nasze decyzje zakupowe.

Przeglądając strony internetowe, zwłaszcza w poszukiwaniu konkretnej informacji lub produktu, szybko można zauważyć, która witryna jest przyjemniejsza w użytkowaniu – jest czytelna, a ścieżka dotarcia jest prosta i nie ma zbędnych opisów (zwykle za sprawą tych ostatnich szybko tracimy cierpliwość i rezygnujemy). To właśnie te doświadczenia UX mają największy wpływ na nasze wybory.

Emocje są związane nie tylko z samym procesem kupowania, ale także z obsługą klienta. Szybka reakcja i sprawne rozwiązanie problemu sprawia, że prawdopodobieństwo powrotu do danego e-sklepu jest bardzo duże.

UX design

UX design to nic innego, jak projektowanie doświadczeń. To inaczej sprawienie, że korzystanie z usług czy produktów jest przyjemne i efektywne. Celem jest także skrócenie czasu spędzonego na znalezieniu interesującej nas rzeczy lub informacji oraz spowodowanie, że chętniej wraca się po kolejną usługę.

Przykład: Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy chcemy zamówić obiad przez portal internetowy.

1. Znajdujemy w wyszukiwarce interesującą nas stronę.

2. Szukamy menu, ale okazuje się, że najpierw należy wypełnić kwestionariusz preferencji smakowych.

3. Menu otworzy się, jeśli zapiszemy odpowiedzi i założymy konto.

4. Przy wyborze płatności okazuje się, że nie można zapłacić kartą.

Efektem jest stracony czas oraz złość, bo pozostaliśmy głodni.Celem UX designerów jest postawienie się na miejscu „głodnego” klienta i zaprojektowanie sprawnej ścieżki dotarcia do pożądanej usługi bądź produktu. Co oczywiste – w ten sposób szansa na powrót i ponowne skorzystanie z oferty znacząco wzrasta.

W projektowaniu pomagają szkice i makietowanie. Rozrysowanie konkretnych ścieżek i przejść pozwoli wyeliminować niepotrzebne rzeczy oraz może rozpętać burzę mózgów, która pozwoli wygenerować nowe pomysły.

Jak to bywa w praktyce?

Najistotniejsze są badania i kontrolowanie zachowań klientów. W UX designie ważne jest także to, aby podążać za trendami, zwłaszcza w kwestii wizualnej, co jest kolejnym ważnym czynnikiem przyciągającym użytkowników. 

Więcej nie zawsze znaczy lepiej.

Jeśli ograniczymy zbędne słowa i wykorzystamy dobrej jakości fotografie będziemy już na dobrej drodze.

Po każdej zmianie w produkcie czy usłudze warto sprawdzić, czy korzystanie nadal jest wygodne, sprawne i czy nie powoduje niechęci do sięgnięcia po więcej. Postawmy się na miejscu zainteresowanego i „głodnego” klienta, wyeliminujmy zawiłości i projektujmy tylko pozytywne doświadczenia.

Zaufali nam:

Spółka Multum PR sp. z o.o. jest beneficjentem programu Tarcza Finansowa PFR 2.0, w ramach której otrzymała subwencję finansową w związku z sytuacją epidemiologiczną związaną z COVID-19.